Z Rijadu do regionu Al-Ahsa dotarłam autobusem dalekobieżnym. To wygodna i popularna opcja, szczególnie jeśli podróżuje się samodzielnie i bez samochodu. Autobusy kursują regularnie z głównego dworca autobusowego w Rijadzie w kierunku Al-Hofuf lub Al-Mubarraz, czyli dwóch głównych miast regionu. Podróż trwa około 4–5 godzin, w zależności od liczby przystanków. Autobusy dalekobieżne są klimatyzowane. Kobiety siadają w przedniej części autobusu, a mężczyźni w tylnej. Trasa prowadzi przez pustynne krajobrazy wschodniej Arabii Saudyjskiej – monotonne, ale hipnotyzujące, zwłaszcza przy pierwszym kontakcie z tym regionem. Po przyjeździe do Al-Hofuf przesiadłam się do taksówki, aby dotrzeć w okolice Jabal Al-Qarah, gdzie znajduje się Land of Civilizations. Od centrum miasta to już krótki odcinek. Cała podróż, mimo że długa, była prosta logistycznie i nie wymagała wcześniejszych rezerwacji.
Al-Ahsa to jeden z najważniejszych historycznie regionów Arabii Saudyjskiej i jednocześnie największa oaza na świecie, wpisana na listę UNESCO. Nosi nazwę Oaza Al-Ahsa (Al-Ahsa Oasis). Rozciąga się na ogromnym obszarze pustynnym, obejmuje ponad dwa miliony palm daktylowych, naturalne źródła wody, kanały irygacyjne i tradycyjne osady. Od tysięcy lat była miejscem osadnictwa, handlu i spotkania cywilizacji – i to właśnie do tej idei nawiązuje Land of Civilizations.
O tutejszych jaskiniach można dodać sporo, bo są one jednym z najbardziej niezwykłych elementów regionu Al-Ahsa. Znajdują się w obrębie masywu Jabal Al-Qarah, tuż obok oazy. Powstały w miękkiej skale wapiennej, modelowanej przez wodę i wiatr przez tysiące lat. Nie są to klasyczne, wilgotne groty z naciekami – ich charakter jest zupełnie inny, bardziej pustynny i surowy. Korytarze są wąskie, wysokie, miejscami przypominają szczeliny rozłupanej skały, innym razem rozszerzają się w niewielkie komory. Najbardziej zaskakujący jest mikroklimat jaskiń. Nawet w środku dnia, gdy na zewnątrz panuje upał, w środku jest wyraźnie chłodniej i czuć naturalny przeciąg. Dawniej służyły one mieszkańcom jako schronienie przed słońcem i miejsce odpoczynku.
Część jaskiń została dziś udostępniona turystom i subtelnie zaaranżowana – z zachowaniem naturalnej formy skały. Prowadzą przez nie kamienne ścieżki i dyskretne oświetlenie, które podkreśla fakturę ścian i ich ciepłe, piaskowe barwy. Światło wydobywa z nich detale: pęknięcia, wygładzone krawędzie, ślady erozji. Momentami ma się wrażenie, że skała została rzeźbiona ręką człowieka, choć to wyłącznie dzieło natury. Szczególnym doświadczeniem są wąskie przejścia, w których światło wpada tylko cienką smugą z góry. Tworzy to niemal sakralną atmosferę.
Te jaskinie pokazują, jak ściśle życie w Al-Ahsa było związane z krajobrazem. Oaza dawała wodę i zieleń, a skały – cień, schronienie i bezpieczeństwo. Spacer przez Jabal Al-Qarah to nie tylko zwiedzanie atrakcji, ale niemal fizyczne wejście w historię miejsca, które od tysięcy lat uczyło ludzi, jak żyć w harmonii z pustynią.





















