Rozdziały
- Afryka - rowerem i nie tylko (32)
- Albania (4)
- Arabia Saudyjska (6)
- Azory (7)
- Bośnia (2)
- Budapeszt (1)
- Bułgaria (4)
- Cypr (4)
- Czarnogóra (6)
- Czym się da (3)
- Dania (4)
- Dolny Śląsk (3)
- Dziecko w podróży (16)
- Egipt (4)
- Finlandia (2)
- Grecja (6)
- Gruzja (16)
- Hiszpania (6)
- Istambuł (5)
- Italia (11)
- Jordania (6)
- Kambodża (1)
- Kaszuby (3)
- Kujawsko-Pomorskie (2)
- Laos (6)
- Litwa (4)
- Londyn (7)
- Łotwa (2)
- Macedonia Północna (3)
- Malezja (1)
- Malta (3)
- Maroko (6)
- Norwegia (3)
- Podkarpacie (1)
- Podlasie (5)
- Podróże małe i duże (165)
- Polska (18)
- Pomorze (2)
- Rumunia (3)
- Skandynawia (13)
- Skanseny (11)
- Słowenia (2)
- Spitzbergen (2)
- Szwecja (7)
- Świętokrzyskie (1)
- Tajlandia (12)
- Tunezja (8)
- Warmia i Mazury (1)
- Wielkopolska (2)
- WYSPY (32)
- Z dziennika podróży... (34)
piątek, 22 listopada 2013
Stolica Laosu Vientiane i atmosfera dawnych czasów
Laos, Vientiane, Pha That Luang czyli Wielka Stupa
czwartek, 21 listopada 2013
Laos, Buddha Park czyli Wat Xieng Khouane Luang
25 km od Vientiane znajduje się Park Buddy zwany Wat Xieng Khouane Luang utworzony w 1958 roku przez artystę Bunleua Sulilat, który był jednocześnie mnichem i szamanem. Na terenie kompleksu znajduje się 200 rzeźb wykonanych ze zbrojonego betonu. W większości przedstawiają one wizerunek Buddy oraz rozmaitych bóstw hinduistycznych. Są posągi Śiwy i Wisznu, a także rzeźby zwierząt, ludzi i demonów. Największe wrażenie robi czterdziestometrowy posąg leżącego Buddy oraz niesamowita postać przywodząca na myśl wielką dynię. Można przejść przez usta trzymetrowej głowy demona i wchodząc schodkami przedostać się z piekła do nieba. Na szczycie "dyni" znajduje się taras, z którego rozciąga się widok na park.
Do kompleksu Xieng Khouane można dotrzeć z Vientiane motorową rykszą, motorową taksówką lub minibusem.
środa, 20 listopada 2013
Tajlandia, Nong Khai i Sala Keoku. W drodze do Laosu
Położone na północnym wschodzie Tajlandii, Nong Khai to miasto, które zachwyca spokojem, duchową głębią i niezwykłym klimatem pogranicza. Uwielbiam to miejsce! Często jest traktowane jako przystanek w drodze do Laosu, ale uważam, iż zasługuje na dłuższy postój. Jest pełne uroku, lokalnego kolorytu i widoków na majestatyczny Mekong.
Jednym z najbardziej intrygujących zjawisk w Nong Khai są kuliste światła pojawiające się nad Mekongiem podczas pełni księżyca w czasie buddyjskiego święta kończącego Okres Postu (październik). Znane jako Naga Fireballs, według legend są to kule ognia wypluwane przez mitycznego węża Naga mieszkającego w rzece. Choć naukowcy proponują różne teorie (m.in. związane z gazami czy iluzją optyczną), lokalna ludność wierzy w ich duchowe znaczenie. Co roku setki osób gromadzą się nad rzeką, by je zobaczyć.
Bez wątpienia najbardziej niesamowitą atrakcją Nong Khai jest Sala Keoku – park gigantycznych rzeźb religijnych stworzony przez mistyka Bunleua Sulilata, który łączył elementy buddyzmu, hinduizmu i swojej własnej duchowej wizji. W parku znajdują się między innymi: betonowe posągi bogów i demonów o wysokości nawet 25 metrów, siedmiogłowy Naga czyli mityczny wąż Mekongu oraz rzeźby przedstawiające cykle reinkarnacji i walkę dobra ze złem. To miejsce na granicy sztuki, religii i fantazji – jedyne w swoim rodzaju.
Pozostałe atrakcje Nong Khai, to Phra That Nong Khai – fragmenty zatopionej świątyni w Mekongu, widoczne przy niskim poziomie wody, Wat Pho Chai – główna świątynia miasta z cennym posągiem Buddy pokrytym złotem, wspomniana promenada z targiem nocnym – idealna na wieczorne jedzenie uliczne z widokiem na Mekong oraz ogród przyjaźni (Rimkhong) – zielona przestrzeń z rzeźbami i miejscami do odpoczynku.
Nong Khai to miasto, które za każdym razem zachwyca mnie od nowa. Nad Mekongiem nie znajdziemy drapaczy chmur ani tłumów turystów – znajdziemy za to spokój, duchowość, i atmosferę, której próżno szukać gdzie indziej.









