sobota, 21 września 2024

Piesze szlaki do klasztoru Ostróg

 


Chcąc wybrać się pieszo do klasztoru Ostróg, dojeżdżam pociągiem z Podgoricy do stacji Dabovici. Uwaga - nie należy zrażać się widokiem stacji, bo w rzeczywistości jest to jedynie przystanek kolejowy w szczerym polu. 

W Dabovici, idę zgodnie z kierunkiem, w którym odjechał pociąg, do dróżki odbijającej w prawo. Potem już cały czas prosto, aż do szosy asfaltowej, która doprowadzi mnie do celu. Widoki gwarantowane! Po sezonie, na szosie ruch jest znikomy, więc samochody nie utrudniają wędrówki.

Dla urozmaicenia, po odwiedzeniu klasztoru, wracam inna drogą. Tym razem, oznakowanym szlakiem, wśród pól - do stacji Ostróg. Trasa wydaje się krótsza, niż szlak, który przeszłam rano, ale na pewno jest mniej widowiskowa. Sam klasztor, zaliczam do atrakcji, które KONIECZNIE TRZEBA odwiedzić w Czarnogórze.












piątek, 20 września 2024

Krótka wycieczka z Budvy na Fort Morgen


 Do fortu dostaję się pieszo z Budvy. Trasa wiedzie ruchliwą szosą, ale widoki rekompensują niewygodę. I właśnie dla nich warto przejść tę drogę. 

Fort to obecnie jedynie ruiny twierdzy wybudowanej tu w XIX wieku przez wojsko Cesarstwa Austriackiego. Armia ta miała tu swoje koszary i bazę wojskową. W czasie II wojny światowej miejsce rozbudowano o bunkry i schrony, a istniejące tunele wykorzystywano do przechowywania amunicji. Budowlę zaprojektowano na planie prostokąta w wysokimi ścianami i wieżyczkami na każdym z rogów.  

Chociaż z murów niewiele pozostało, miejsce jest przyjemne ze względu na swe położenie na wzgórzu Spas liczącym 110 metrów n.p.m. 

Kierując się zarośniętą ścieżką na sam dół, możemy dojść do malowniczej plaży Morgen II i dalej do Starego Miasta. Po drodze mijam mogiłkę jamniczka.



 





czwartek, 19 września 2024

Budva i jej malownicze okolice

Z Podgoricy jadę autobusem do Budvy - nadmorskiego kurortu z przepięknym starym miastem i fortem, z którego rozciąga się niesamowity widok na okolicę. Zresztą już podczas przejazdu, moim oczom ukazują się widoki niczym na wybrzeżu Amalfi we Włoszech. Od strony lądu Budva otoczona jest górami, przez które wiedzie droga nad morze. Budva, oprócz przepięknych widoków ma wiele do zaoferowania. Miłośnicy dawnej architektury, na pewno zatracą się w wąskich uliczkach starego miasta i z przyjemnością zwiedzą usytuowaną w nim Cytadelę, której początki sięgają V wieku p.n.e. Amatorzy sztuki sakralnej odnajdą chwile wytchnienia w kościółkach i cerkwiach, które także znajdują się na starówce. Ci, którym bliżej do natury i pieszych szlaków widokowych, koniecznie muszą wybrać się na ruiny pobliskiego fortu, oraz na wyspę świętego Mikołaja, do której można popłynąć z portu jachtowego. W odległości około 1,5 godziny marszu od Budvy leży też znana z pocztówek wyspa celebrytów Sveti Stefan, połączona z lądem kamienną groblą. Zwykłym zjadaczom chleba dostać się nań nie można, ale spacer w jej okolice, gwarantuje piękne widoki. Można również wybrać się doń łódką, przy okazji rejsu na wyspę św. Mikołaja. 

















poniedziałek, 10 czerwca 2024

Podgorica - niewielka stolica nad rzeką Morača

 Jak zwykle kierunek wybieram przypadkowo, kierując się tanimi biletami lotniczymi. Traf pada na Czarnogórę. Lecę  tanią  linią  z Gdańska bezpośrednio do Podgoricy. Lot trwa dwie godziny. Wszystko idzie sprawnie. Zazwyczaj mam ze sobą tylko jeden bagaż podręczny, więc nie tracę czasu na nadawanie i odbieranie walizek. Podczas pierwszego wyjazdu, w styczniu, nie udaje mi się odwiedzić wszystkich zaplanowanych miejsc, dlatego w marcu decyduję się na "dogrywkę". Zarówno w styczniu, jak i w marcu, pogoda dopisuje, jest ciepło, słonecznie i przyjemnie. Bezpośrednio z lotniska do centrum miasta można pojechać taksówką. Stacja kolejowa o nazwie "Lotnisko" znajduje się w okolicy osiedla domków jednorodzinnych, w odległości około 1 km od lotniska. Stacja jest na tyle niepozorna, że na pierwszy rzut oka można jej nie zauważyć. Zresztą i dworzec główny w Podgoricy raczej nie rzuca się w oczy.


Podgorica nie ma zbyt dużo do zaoferowania turystom. Tak powtarzają przewodniki turystyczne. Myślę jednak, że aby wyrobić sobie zdanie o tym mieście, trzeba je po prostu odwiedzić. Podczas pierwszego pobytu w Podgoricy, właściwie zgadzam się z ogólną opinią, za drugim razem - podoba mi się bardziej, za trzecim - myślę, że jest urocza... Dużo zieleni, malownicze położenie, szlaki spacerowe wzdłuż rzeki, widowiskowe mosty i mostki i brak tego wiecznego zabiegania charakterystycznego dla innych europejskich stolic. 

Odwiedzając Podgoricę trzeba się wybrać do pięknego Soboru Zmartwychwstania Pańskiego, który wręcz przytłacza swą architekturą i bogatymi freskami. Tuż obok pomnik Nicola Tesli, człowieka - naukowca na wiele lat zapomnianego, który powoli wyłania się z cienia historii za sprawą samochodów Elona Muska. Po drodze mijamy przyjemne zakątki nad rzeką Morača oraz kilka innych pomników - w tym - Josipa Tito - przywódcy Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii oraz Aleksandra Puszkina - rosyjskiego pisarza z epoki romantyzmu. Można też odwiedzić słynną wieżę zegarową pochodzącą z XVII wieku. Wieża jest dość niepozorna, ale podobno mechanizm zegara został sprowadzony prosto z Włoch i przez wiele stuleci jego dźwięk rozbrzmiewał co pół godziny i roznosił się na wiele kilometrów. Ciekawostką jest fakt, że wieża przetrwała bombardowanie Podgoricy w czasie II wojny światowej.