Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Litwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Litwa. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 maja 2025

Litwa. Wilno — miasto zaułków, cerkwi i ukrytych detali

 

Na koniec tego krótkiego wypadu na Litwę - pozostawiam Wilno - miasto o wyjątkowej atmosferze, gdzie wschód spotyka się z zachodem, a historia mówi do nas z każdej kamienicy i brukowanej uliczki. To miejsce, które przez wieki było domem dla Litwinów, Polaków, Żydów, Białorusinów i Rosjan. Jednym z najważniejszych punktów duchowych tego miasta – i całego regionu – jest bez wątpienia Ostra Brama i znajdujący się w niej obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej, zwanej również Matką Miłosierdzia.



Ostra Brama to pozostałość dawnych murów obronnych Wilna. Z zewnątrz – niepozorna, skromna budowla. Ale wystarczy spojrzeć w górę, by zobaczyć cudowny wizerunek Maryi, który przyciąga pielgrzymów z całego świata. Obraz, datowany na początek XVII wieku, słynie z cudów i łask, jakie – według wiernych – za jego pośrednictwem otrzymują modlący się. To jedyny taki wizerunek Maryi w Europie, przedstawiający ją bez Dzieciątka, w geście pełnym czułości i opieki. Wizerunek Matki Bożej Ostrobramskiej jest szczególnie ważny dla Polaków, gdyż, jak wiemy, został uwieczniony m.in. w inwokacji Pana Tadeusza Adama Mickiewicza, a skoro o Wieszczu mowa, będąc w Wilnie, można zajrzeć do muzeum poświęconemu jego pamięci.



Powyżej - Plac Katedralny - jedno z najważniejszych i najbardziej symbolicznych miejsc na Litwie. Widać tu kilka charakterystycznych obiektów - po prawej — monumentalną Archikatedrę Wileńską - z klasycystyczną fasadą i dużą kopułą. Tuż obok - stojąca oddzielnie biała dzwonnica, która dawniej była częścią miejskich fortyfikacji. Przed katedrą znajduje się pomnik wielkiego księcia Giedymina. To jeden z najważniejszych symboli miasta i całej Litwy.

Giedymin był wielkim księciem litewskim w XIV wieku oraz założycielem Wilna jako stolicy państwa. Według legendy właśnie jemu przyśnił się na wzgórzu żelazny wilk wyjący tak głośno, jakby jego głos miało usłyszeć całe państwo. Kapłan zinterpretował sen jako znak, że w tym miejscu powinno powstać wielkie miasto — i tak narodziło się Wilno. Pomnik odsłonięto w 1996 roku, już po odzyskaniu przez Litwę niepodległości. Dla Litwinów ma duże znaczenie patriotyczne — przypomina o czasach, gdy Wielkie Księstwo Litewskie było jednym z największych państw Europy.





Na starym mieście w Wilnie uwagę zwraca bryła kościoła Świętej Katarzyny ze smukłą wieżą i czerwono-złotym hełmem. Ta część Wilna ma bardzo elegancki, spokojny klimat — szeroka brukowana ulica, pastelowe kamienice i dużo klasycystycznej architektury.  Kościół św. Katarzyny to jeden z piękniejszych barokowych kościołów miasta. Dziś pełni nie tylko funkcję sakralną, ale odbywają się tam także koncerty i wydarzenia kulturalne. 


Cerkiew Świętej Paraskiewy jest jedną z najbardziej charakterystycznych prawosławnych świątyń w centrum Wilna. Jest to niewielka, ale bardzo dekoracyjna cerkiew utrzymana w stylu neobizantyjskim, z charakterystyczną kopułą i łukowymi zdobieniami fasady. Jej różowo-kremowe kolory wyróżniają ją spośród okolicznej zabudowy starego miasta. Świątynia została zbudowana w XIX wieku dla społeczności prawosławnej zamieszkującej Wilno. Wokół cerkwi często rozstawiają się stragany z pamiątkami i lokalnym rękodziełem. Dzięki temu miejsce ma trochę wschodni, bazarowy klimat, szczególnie zimą, podczas świątecznych jarmarków.



Te niezwykłe dzbanuszki i imbryki wmurowane w ściany to jeden z najbardziej klimatycznych i trochę ukrytych detali starego Wilno. Można je znaleźć w zaułkach dawnej dzielnicy żydowskiej oraz w okolicach artystycznego Užupisu. Nie są to zabytkowe elementy architektury w ścisłym sensie, lecz współczesne dekoracje artystyczne inspirowane dawnym Wilnem — jego wielokulturowością, rzemiosłem i atmosferą starych kawiarni. Część z nich wygląda tak, jakby wyrastała ze ściany: stare fajansowe naczynia, dzbanki do kawy, czy ceramiczne pojemniki.
Wilno to także miasto artystów. Dzielnica Užupis, z własną konstytucją i anarchistyczną duszą, przypomina trochę kopenhaską Christianię. A wszystko to pośród kawiarni, galerii i brukowanych uliczek, gdzie można usiąść z kawą i poczuć puls miasta.



Wilno nie potrzebuje wielkich rekomendacji. Wystarczy spacer po starych uliczkach, filiżanka gorącej herbaty w jednej z klimatycznych kawiarni i uważne patrzenie na detale ukryte w murach. To właśnie z takich małych "odkryć" składa się jego wyjątkowa atmosfera. Kiedy się nią nacieszymy, warto ruszyć do Kowna. Pociągi z Wilna kursują bardzo często — podróż trwa zwykle około 1 godziny i 15 minut. Odjeżdżają z głównego dworca kolejowego, a bilety można kupić zarówno w kasach, jak i przez internet. Trasa jest wygodna, szybka i niedroga, dlatego to jeden z najlepszych sposobów, by połączyć zwiedzanie obu litewskich miast podczas jednej podróży. Wpis o Kownie znajdziesz tutaj.
Tutaj przeczytasz o Trokach, a tu o Druskiennikach.

wtorek, 20 maja 2025

Kowno — miasto detali, sztuki i litewskich smaków


Kolejne obowiązkowe miejsce na turystycznej mapie Litwy, to położone u zbiegu dwóch wielkich rzek – Niemna i Wilii – Kowno (Kaunas) - miasto, które nie przestaje zaskakiwać. Choć często pozostaje w cieniu Wilna, Kowno ma do zaoferowania unikalny klimat, bogatą historię i wyjątkowe dziedzictwo architektoniczne. To tutaj spotykają się przeszłość i nowoczesność, tworząc przestrzeń, która inspiruje i zachwyca zarówno mieszkańców, jak i turystów. Stare Miasto w Kownie to miejsce pełne uroku, gdzie brukowane uliczki prowadzą do najważniejszych zabytków: ratusza zwanego „Białym Łabędziem”, gotyckiego kościoła św. Jerzego, a także zamku kowieńskiego – najstarszej murowanej warowni na Litwie. Szczególnie magicznie wygląda to miejsce wieczorem, gdy zabytki rozświetlają się w ciepłym świetle latarni. Kowno to również stolica litewskiego street-artu i awangardy. Ściany kamienic zdobią imponujące murale, a w przestrzeni miejskiej można natknąć się na nietuzinkowe rzeźby i instalacje artystyczne. A wszystko to na tle bogatej flory, gdyż jest to miasto zaskakująco zielone. Wokół rozciągają się wzgórza porośnięte lasami, a nad Niemnem i Wilią biegną przyjemne ścieżki spacerowe i rowerowe. Warto odwiedzić Pazaislis – zespół klasztorny położony nad Zalewem Kowieńskim, jeden z najpiękniejszych przykładów baroku w Europie Wschodniej. Kowno to miasto z duszą – autentyczne, wielowymiarowe, ciągle się rozwijające, ale wierne swoim korzeniom. Idealne zarówno na weekendowy city break, jak i dłuższy pobyt. Niezależnie od tego, czy interesuje Cię historia, sztuka, architektura, natura czy kulinaria – w Kownie znajdziesz coś dla siebie. 

Charakterystycznym punktem w Kownie jest niewątpliwie - Freedom Warrior - pomnik przedstawiający rycerza na wspiętym koniu z uniesionym mieczem i tarczą. To Vytis — historyczny herb Litwy używany już od czasów Wielkiego Księstwa Litewskiego. Symbolizuje walkę o wolność, niezależność i gotowość do obrony kraju. 
Tuż zanim rozpościera się widok na zamek w Kownie - jeden z najstarszych i najważniejszych średniowiecznych zamków na Litwie. Stoi w wyjątkowym miejscu, tuż przy ujściu Wilii do Niemna, gdzie przez wieki przebiegały ważne szlaki handlowe i militarne. Zamek powstał prawdopodobnie w XIV wieku jako potężna twierdza obronna przeciwko najazdom Krzyżaków. Były to czasy nieustannych walk między zakonem a Wielkim Księstwem Litewskim. Kowno miało strategiczne znaczenie — kontrolowało przeprawy rzeczne i dostęp do wnętrza kraju.




Z okolicy zamku w Kownie rozciąga się panorama na Bazylikę Archikatedralną Świętych Apostołów Piotra i Pawła - ogromną budowlę z czerwonej cegły —  największy gotycki kościół na Litwie. Świątynia zaczęła powstawać już w XV wieku i przez stulecia była wielokrotnie przebudowywana po pożarach oraz powodziach Niemna i Wilii. Mimo zmian zachowała charakterystyczną surową architekturę litewskiego gotyku. Tuż obok, po lewej stronie znajduje się dawny kompleks seminaryjny i zabudowania starego miasta. Cały ten obszar jest jednym z najstarszych fragmentów Kowna. W średniowieczu właśnie tutaj koncentrowało się życie religijne, handlowe i obronne miasta. To bardzo ciekawe miejsce, bo na niewielkiej przestrzeni spotykają się trzy różne światy: średniowieczny zamek, gotycka katedra oraz klasycystyczna zabudowa późniejszych epok.


Na starówce w Kownie uwagę zwraca monumentalny biały kościół z wysoką barokową wieżą - Kościół Świętego Franciszka Ksawerego. Tuż obok stoi ratusz nazywany „Białym Łabędziem” ze względu na smukłą, elegancką wieżę i jasną fasadę. Ratusz pochodzi jeszcze z XVI wieku, choć przez stulecia był wielokrotnie przebudowywany. Łączy elementy gotyku, baroku i klasycyzmu. Dawniej mieściły się tu najważniejsze instytucje miejskie, sąd, archiwa, a nawet magazyny handlowe. Dziś pełni funkcje reprezentacyjne i jest jednym z symboli Kowna.



W okolicach rynku starego miasta stoi pomnik Jonasa Vileišisa. Stał on na czele miasta w okresie międzywojennym i jest uważany za jedną z najważniejszych postaci w historii nowoczesnego Kowna. Jonas Vileišis był prawnikiem, działaczem niepodległościowym i politykiem. Najbardziej zasłynął jednak jako burmistrz Kowna w latach 20. i 30. XX wieku, gdy miasto przeżywało ogromny rozwój. W czasie, gdy Wilno znajdowało się poza granicami Litwy, Kowno pełniło funkcję tymczasowej stolicy kraju. To właśnie wtedy powstało wiele reprezentacyjnych budynków, nowoczesnych ulic i instytucji.




Powyższa - bardzo charakterystyczna instalacja artystyczna nawiązuje do świata litewskiego poety i pisarza dziecięcego Vytautasa V. Landsbergisa oraz bajkowych postaci z literatury i teatru. Na mosiężnej tablicy pojawia się zaś nazwisko Vladislovasa Starevičiusa — bardzo ważnej postaci dla historii animacji. Był pionierem filmu animowanego i właśnie w Kownie oraz na Litwie często spotyka się artystyczne odniesienia do jego twórczości. Całość instalacji ma lekko absurdalny, teatralny klimat — bardzo w stylu Kowna, które lubi łączyć historię z nowoczesną sztuką uliczną. Tego typu surrealistyczne rzeźby są tu dość popularne, szczególnie w okolicach starego miasta i dziedzińców galerii artystycznych.


Po całym dniu spacerów po kowieńskiej starówce, odkrywania dziedzińców pełnych sztuki i szukania ukrytych detali miasta, najlepiej po prostu usiąść gdzieś w ciepłej restauracji. Litewska kuchnia idealnie pasuje do klimatu północnoeuropejskiego miasta — jest sycąca i domowa. Na stołach królują cepeliny, gorące zupy, pieczone ziemniaki, mięsa i ciemny litewski chleb, a zimą trudno odmówić sobie kubka gorącego napoju i deseru z makiem lub twarogiem.



Inne wpisy dotyczące mojej podróży przez Litwę:

- Druskienniki - tutaj
- Wilno - tutaj
- Troki - tutaj.

poniedziałek, 19 maja 2025

Malownicze szlaki Litwy - Druskienniki

 


Dobrym czasem, by wybrać się na kilka dni na Litwę jest grudzień. Większość ludzi zajęta przygotowaniami do Świąt Bożego Narodzenia, nie myśli o wyjazdach, więc można liczyć na puste szlaki. Dobrą bazą wypadową są Druskienniki (lit. Druskininkai). To malownicze, uzdrowiskowe miasteczko położone na południu Litwy, nad Niemnem, tuż przy granicy Polski i Białorusi, zachwyca spokojem, gościnnością oraz bogatą ofertą rekreacyjną. Słynie z doskonałego klimatu, czystego powietrza, i mineralnych źródeł leczniczych. Jednym z największych atutów Druskiennik są jego tereny zielone. Miasto otaczają lasy sosnowe, a w samym centrum znajdują się zadbane parki, skwery i promenady spacerowe. Szczególnie warta uwagi jest Promenada nad Niemnem – prowadzi wzdłuż rzeki, zapewniając piękne widoki i dostęp do atrakcji, takich jak fontanny, kawiarnie i pomniki. Swoistą atrakcję stanowi również Snow Arena – całoroczny stok narciarski - będący jedną z największych zamkniętych hal narciarskich w Europie. Można tu jeździć na nartach przez cały rok – nawet w środku lata! Obiekt ma strefę dla początkujących i dla zaawansowanych, a także wyciągi i szkołę narciarską. Warto tu zajrzeć nawet, jeśli narty nie są naszym hobby, gdyż już samo położenie tego miejsca gwarantuje miło spędzony czas. Teren o powierzchni ośmiu hektarów, w otoczeniu lasów i w pobliżu rzeki Niemen, zapewnia malownicze widoki i sprzyja aktywnemu wypoczynkowi. Z Druskiennik do Snow Areny prowadzi  kolejka linowa „Lynų kelias”, która pokonuje malowniczą trasę o długości 1165 m i przebiega nad rzeką Niemen. Kolejka osiąga maksymalną wysokość 45 m. Podróż trwa około 8 minut, a przeszklone wagoniki umożliwiają podziwianie panoramy miasta. 




Na uwagę niewątpliwie zasługuje też drewniana architektura Druskiennik, która mnie po porostu oczarowała... Spacerując po mieście można poczuć klimat dawnych kurortów z przełomu XIX i XX wieku. Najbardziej charakterystyczne są stare drewniane wille i pensjonaty budowane dla kuracjuszy przyjeżdżających tu na leczenie wodami mineralnymi. Domy często mają bogato zdobione werandy, ażurowe ornamenty, przeszklone ganki i dekoracyjne okiennice. W wielu z nich widać wpływy stylu rosyjskiego, szwajcarskiego i secesyjnego. Drewniane budynki w Druskiennikach zwykle malowane są na jasne, pastelowe kolory — kremowe, zielone, błękitne czy bordowe. Dzięki temu świetnie komponują się z sosnowymi lasami otaczającymi miasto. Nawet większe pensjonaty zachowują lekkość i „wakacyjny” charakter. Ta architektura powstała w czasach, gdy Druskienniki były bardzo modnym uzdrowiskiem Imperium Rosyjskiego. Przyjeżdżali tu lekarze, artyści, bogate rodziny i kuracjusze z Wilna, Warszawy czy Petersburga. Wiele willi przypomina bardziej letnie rezydencje niż zwykłe domy.









Cerkiew Ikony Matki Bożej „Wszystkich Strapionych Radość” w Druskiennikach - to jeden z najbardziej charakterystycznych budynków miasta i prawdziwa perełka drewnianej architektury uzdrowiskowej. Cerkiew została zbudowana w 1865 roku, gdy Druskienniki rozwijały się jako modny kurort Imperium Rosyjskiego. Przyjeżdżali tu kuracjusze z Wilna, Warszawy, Petersburga i Moskwy, dlatego potrzebna była również świątynia dla prawosławnych gości. Budynek zachwyca przede wszystkim kolorami. Intensywnie niebieskie ściany połączone z białymi detalami i ciemnymi cebulastymi kopułami sprawiają, że cerkiew wygląda niemal bajkowo, szczególnie na tle szarych zimowych dni i otaczających ją sosen. Architektura łączy styl rosyjski z drewnianym budownictwem uzdrowiskowym. Widać tu smukłe wieżyczki, dekoracyjne obramowania okien, złocone zdobienia i charakterystyczne prawosławne krzyże. Mimo niewielkich rozmiarów świątynia wygląda bardzo dostojnie i elegancko.



Podczas pobytu w Druskiennikach moją uwagę przyciągnęła bardzo charakterystyczna instalacja artystyczna związana ze znakami zodiaku, symboliką kosmosu i dawnych wierzeń. Rzeźby mają archaiczny - trochę baśniowy wygląd. Wyglądają jak wykute z kamienia totemy albo fragmenty dawnego pogańskiego świata Bałtów. To bardzo pasuje do klimatu Litwy, gdzie do dziś silnie obecne są motywy natury, dawnych wierzeń i symboliki zwierząt. W Druskiennikach takie detale pojawiają się często między nowoczesnymi hotelami i deptakami. Dzięki temu miasto nie wygląda wyłącznie jak typowe uzdrowisko, ale ma też trochę tajemniczy, artystyczny charakter.

 




Inne wpisy dotyczące podróży przez Litwę:

- Kowno - tutaj
- Wilno - tutaj
- Troki - tutaj.

czwartek, 1 maja 2025

Litwa - zamek w Trokach

 


110 km na północ od Druskiennik, w malowniczym krajobrazie jezior Galvė, Luka i Totoriskiu, znajduje się jedno z najpiękniejszych miejsc na Litwie – Troki. To niewielkie miasteczko skrywa w sobie ogromne dziedzictwo historyczne i kulturowe, które przyciąga turystów z całego świata. Jego sercem jest majestatyczny zamek na wyspie – symbol potęgi Wielkiego Księstwa Litewskiego i wyjątkowy przykład średniowiecznej architektury obronnej. 
Zamek w Trokach powstał w XIV wieku z inicjatywy księcia Kiejstuta, a następnie został rozbudowany przez jego syna Witolda - jednego z najwybitniejszych władców Litwy. Położony na wyspie jeziora Galvė, zamek stanowił ważny punkt strategiczny i administracyjny Wielkiego Księstwa Litewskiego. Co ciekawe, to właśnie w Trokach Witold zmarł w 1430 roku, niedługo przed planowaną koronacją na króla. Budowla zachwyca swoją sylwetką: czerwone mury z cegły, wieże i blanki odbijające się w tafli jeziora tworzą widok niemal bajkowy. Dziś w zamku mieści się muzeum historyczne, które opowiada o dziejach Litwy, regionu trockiego oraz zamku samego w sobie. Ekspozycje obejmują m.in. broń, przedmioty codziennego użytku, dokumenty i makiety. Zwiedzając sale, można niemal poczuć ducha dawnych czasów. Troki to także miejsce wyjątkowej harmonii kulturowej. Od wieków mieszkali tu Litwini, Polacy, Rosjanie, a także Karaimi – niewielka grupa etniczna sprowadzona tu przez Witolda z Krymu. Ich charakterystyczne domki, ustawione szczytem do ulicy, oraz karaimska kuchnia z tradycyjnymi kibinami (pierogami z mięsem) stanowią nieodłączny element trockiego krajobrazu. Warto odwiedzić także karaimską kenesę (świątynię) i poznać bogatą historię tej społeczności.








Jeżeli zamiast auta preferujemy komunikację lokalną, do Trok możemy bez problemu dojechać z Wilna pociągiem lub autobusem. 

Inne wpisy dotyczące mojej podróży przez Litwę:

- Wilno - tutaj

- Kowno - tutaj

- Druskienniki - tutaj