W styczniu wybrałam się do Maroko. Przelot do Agadiru - połączenie tanich linii lotniczych z Gdańska, z przesiadką w Brukseli Charleroli. Przesiadka - to za mało powiedziane, gdyż między jednym samolotem, a drugim trzeba wypełnić osiem godzin czasu wolnego, dlatego postanawiam zobaczyć Charleroi. Autobus miejski z lotniska do centrum kursuje często, a podróż zajmuje około 20 min. Miasteczko nie należy może do zbyt atrakcyjnych, ale świetnie nadaje się na krótki przerywnik w podróży.
Rozdziały
- Afryka - rowerem i nie tylko (32)
- Albania (4)
- Arabia Saudyjska (6)
- Azory (7)
- Bośnia (2)
- Budapeszt (1)
- Bułgaria (4)
- Cypr (4)
- Czarnogóra (6)
- Czym się da (3)
- Dania (4)
- Dolny Śląsk (3)
- Dziecko w podróży (16)
- Egipt (4)
- Finlandia (2)
- Grecja (6)
- Gruzja (16)
- Hiszpania (6)
- Istambuł (5)
- Italia (11)
- Jordania (6)
- Kambodża (1)
- Kaszuby (3)
- Kujawsko-Pomorskie (2)
- Laos (6)
- Litwa (4)
- Londyn (3)
- Łotwa (2)
- Macedonia Północna (3)
- Malezja (1)
- Malta (3)
- Maroko (6)
- Norwegia (3)
- Podkarpacie (1)
- Podlasie (5)
- Podróże małe i duże (161)
- Polska (18)
- Pomorze (2)
- Rumunia (3)
- Skandynawia (13)
- Skanseny (11)
- Słowenia (2)
- Spitzbergen (2)
- Szwecja (7)
- Świętokrzyskie (1)
- Tajlandia (12)
- Tunezja (8)
- Warmia i Mazury (1)
- Wielkopolska (2)
- WYSPY (32)
- Z dziennika podróży... (34)
poniedziałek, 31 lipca 2023
czwartek, 13 lipca 2023
Wielkopolska - Kalisz, Gołuchów, Poznań, Puszczykowo
W piękny letni weekend na początku sierpnia, przyszedł czas na Wielkopolskę, a właściwie kilka punktów na turystycznej mapie tego regionu. Mając do dyspozycji zaledwie dwa dni, nie poszaleje człowiek w dziedzinie zwiedzania, ale zawsze doświadczy czegoś nowego i wyrwie codzienności kilka magicznych chwil.
W pierwszej kolejności Kalisz. Miasto wiekowe, piękne i klimatyczne. Związane również z wieloma znanymi osobami związanymi z polską kulturą i literaturą.
Z Kalisza "rzut beretem" do Ośrodka Kultury Leśnej w Gołuchowie. Tutaj, obowiązkowy spacer po rozległym parku oraz wizyta w pobliskiej Pokazowej Zagrodzie Zwierząt. Miłośnicy dawnej architektury, powinni skusić się na odwiedzeniu tutejszego zamku.
Zamek w Gołuchowie, to jedno z najbardziej romantycznych i bajkowych miejsc w Wielkopolsce. Już z daleka przypomina francuską rezydencję nad Loarą. Otoczony ogromnym parkiem, starymi drzewami i spokojnymi alejkami wygląda jak miejsce wyjęte z XIX-wiecznej powieści. Historia zamku sięga XVI wieku, jednak jego obecny wygląd to efekt przebudowy dokonanej przez Izabelę z Czartoryskich Działyńską — jedną z najbardziej niezwykłych kobiet swojej epoki. Zafascynowana sztuką i francuskim renesansem stworzyła w Gołuchowie prawdziwą arystokratyczną rezydencję pełną dzieł sztuki, antyków i historycznych wnętrz. Dzięki niej zamek zyskał charakter eleganckiej francuskiej siedziby z bogato zdobionymi wieżami, krużgankami i dekoracyjnymi dachami.
sobota, 8 lipca 2023
Wielkopolska - Zamek w Kórniku
Wnętrza kórnickiego zamku robią ogromne wrażenie przede wszystkim bogactwem wyposażenia i atmosferą dawnej arystokratycznej rezydencji. Nie są to puste sale muzealne, ale pomieszczenia pełne autentycznych mebli, dzieł sztuki i pamiątek związanych ze wspomnianymi rodzinami Działyńskich oraz Zamoyskich. Szczególną uwagę przyciągają ciężkie drewniane meble — bogato rzeźbione szafy, stoły, biblioteki i fotele pochodzące z różnych epok. Wiele z nich wykonano z ogromną dbałością o detale. Wnętrza są eleganckie, ale nie przesadnie pałacowe. Bardziej przypominają dom ludzi zakochanych w historii, sztuce i kolekcjonowaniu.
Jednym z najpiękniejszych elementów zamku są dekoracyjne kasetonowe sufity. Drewniane kasetony zawierają motywy heraldyczne — herby, tarcze i stylizowane znaki rodowe podkreślające historię właścicieli zamku oraz nadają wnętrzu wyjątkowo ciepły charakter. W zamku znajduje się również ogromna ilość pamiątek historycznych i rodzinnych. Można zobaczyć portrety przodków, stare fotografie, broń, kolekcje militariów, egzotyczne przedmioty przywożone z podróży oraz liczne dzieła sztuki. Szczególnie interesujące są wnętrza biblioteczne związane z działalnością Tytusa Działyńskiego i Jana Działyńskiego — wielkich kolekcjonerów oraz patriotów, którzy gromadzili tutaj bezcenne rękopisy i zabytki kultury polskiej.
Warto też odejść kawałek od samego zamku i przespacerować się w stronę dawnej powozowni, która jest ciekawym uzupełnieniem zwiedzania zamku. Można tam zobaczyć dawne karety, powozy, sanie i wozy używane przez właścicieli Kórnika oraz ich gości. Niektóre pojazdy są bardzo bogato zdobione i pokazują, jak wyglądały podróże arystokracji w XIX wieku. Szczególnie interesujące są eleganckie karety reprezentacyjne oraz lekkie powozy spacerowe używane do przejażdżek po majątku.














































