Zimą Szczeliniec Wielki zmienia się w surową krainę. Ośnieżone skały, oszronione drzewa i cisza panująca na szlaku sprawiają, że góry wyglądają zupełnie inaczej niż latem. Ścieżka z Karłowa staje się bardziej wymagająca — kamienne schody bywają śliskie, a wiatr potrafi być bardzo silny, ale właśnie wtedy wędrówka ma w sobie coś wyjątkowego. Śnieg podkreśla fantazyjne kształty skał, a między skalnymi ścianami zalega chłodne, nieruchome powietrze. Na tarasach widokowych często unosi się mgła lub przesuwają się ciężkie chmury, nadając krajobrazowi tajemniczy klimat. Zimą łatwiej też poczuć ogrom tego miejsca — szlak pustoszeje, dźwięki stają się przytłumione, a kamienne labirynty wyglądają jak fragment baśniowej krainy skutej lodem. To zupełnie inna wędrówka niż latem — spokojniejsza, bardziej surowa i pełna górskiej ciszy.
Zimą ogromnym wybawieniem po przejściu skalnego labiryntu okazuje się schronisko na Schronisko PTTK Na Szczelińcu. Po mroźnej wędrówce można tam na chwilę schronić się przed wiatrem i ogrzać przy kubku herbaty lub gorącym posiłku, zanim ruszy się w drogę powrotną do Karłowa. Drewniane wnętrza i górska atmosfera sprawiają, że schronisko daje poczucie prawdziwego odpoczynku po zimowej wspinaczce. Gdy za oknami zalega śnieg, a skały spowija mgła, miejsce nabiera szczególnego klimatu.
Pozostałe wpisy o regionie:













